Decoupage, biżuteria i co jeszcze do głowy przyjdzie.
PustaMiska - akcja charytatywna
Dodatki na bloga
Forum Decoupage24 ArtStacja

Różności

czwartek, 26 września 2013

Taca ozdobiona różami i lekko postarzona.Zrobiona na zlecenie.Mam nadzieję, że się spodoba.

15:25, pogodnarudbekia , Różności
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 stycznia 2013

Dwa serduszka z czerwonymi różyczkami postarzane patyną.Tak dla ocieplenia atmosfery w energetyzujących kolorach.

 

Zima nie chce odejść. Za oknami pięknie, czysto i cicho, ale dla kogoś mieszkającego za miastem to raczej kłopotliwa uroda.Za każdym razem jak zaczyna padać śnieg to zastanawiam się czy dojadę do drogi.Takie też są uroki zimy,ale kiedy słoneczko przyświeci jest cudownie.

środa, 25 lipca 2012

Jak wakacje to trzeba coś nowego spróbować.No i wymyśliłam,że jeszcze tego nie było.I tak pojawiły się gazety na stole.Zwijanie rurek wcale nie jest trudne, tylko trzeba dobrze załapać.Potem też nie kłopot bo podstawy wikliniarstwa miałam.Słabe bo słabe ale były.No i poszło - powolutku, powolutku i koszyczek gotowy.

Tych rurek to wyszło mi na  sto koszyczków

Muszę popracować na metodą malowania.Poniżej koszyczek malowany akrylem.Jeszcze trochę krzywy ale i tak jestem z niego dumna.

sobota, 30 czerwca 2012

Ciąg dalszy żeglarskiej tematyki.Lusterko  idealne na żaglówkę, bo nie tłukące się.Powierzchnia lusterka niby porysowana,ale to tylko folia ochronna.Kilkanaście takich lusterek udało mi się kupić naszym owadzim dyskoncie, więc lusterka w różnych odsłonach jeszcze się pojawią.Serwetka przyklejana metodą na żelazko, fajna metoda, ale często zawodna, bo jak ostygnie wszystko, to się okazuje, że coś nie dokleiło się w 100% i kłopot gotowy.Oj trochę zawiłe to zdanie,ale to nic.Wiadomo o co chodzi.

Ale się fajnie złożyło, właśnie Diana ogłosiła wymiankę żeglarską i oczywiście musiałam się zapisać, no po prostu musiałam.

Obrazek podlinkowany przeniesie do bloga organizatorki.

środa, 27 czerwca 2012

Ciąg dalszy wodnego tematu i będzie jeszcze parę prac .Świeca oklejona serwetką i medium w czystym szkle.Kupiłam sobie foremkę do świec, knoty i parafinę i...kolejna zabawa gotowa.Na deszczowe pogody jak znalazł.

Mam ambitne plany.W ciągu wakacji chcę opanować wiklinę papierową.Postaram się poszczególne etapy nauki relacjonować.

23:41, pogodnarudbekia , Różności
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 czerwca 2012

Lato się zaczęło i choć z nieba leci deszcz to sezon żeglarski się zaczął

piątek, 11 maja 2012

Doszukałam się wreszcie zdjęcia podkładki ze strażakiem.Taka prosta, bez udziwnień.W pracowni króluje teraz słonecznik na wymiankę zorganizowaną prze Moteczka.

22:55, pogodnarudbekia , Różności
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lutego 2012

Czas najwyższy zabrać się za decu.Tak dawno już nie dłubałam w serwetkach.Cały mój czas poświęciłam na biżutki,które są na drugim blogu,,Galeria biżu"Ale serwetki mają jakąś tajemną moc przyciągania i wracam.

Stale jestem na blogach.Oglądam wiele blogów.Wciągają treści,wciągają zdjęcia,a czas leci,leci.W domu cieplutko(rany jak ja nie cierpię palić w piecu),herbatka zielona lub inny wynalazek i siedzę i oglądam różności.

Teraz powoli będę wykańczać pozaczynane kiedyś pracki.

Deska na zapiski z cytrynką.

22:01, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 17 października 2011

Ta pogoda jest rozbrajająca.Rano mróz i biało na trawie.A potem szaleństwo żółci i czerwieni.Chodząc po ogrodzie ładuję swoje akumulatory.Wystawiam twarz do słońca łapiąc łapczywie każdy promyk.

Teraz trochę decu

Zamówiona deseczka na zapiski  z poleceniem zachowania jasnego drewna.Notesik trochę krzywo przyłożony, ale to tylko próba.

21:16, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 września 2011

Nie wiem , jakoś nie bardzo mi leży to zmalowanie, ale mojej mamie się podoba, a to dla niej zrobiłam.Ciągle kłopoty z cieniowaniem.Paseczki na różach to od papieru ryżowego, z marmurek na wieczku już był.Tak że pracy za dużo nie było, ale pudełko zyskało nowy wygląd.

Tylko zdjęcia znowu nie takie.No cóż, zawsze są jakieś pilniejsze potrzeby niż aparat

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Jak zawsze coś się dzieje.Pudełko stoi, nakleiłam serwetkę i czekam na wenę do cieniowania.W międzyczasie zrobiłam skrzynkę biedronkową do auta.  W bagażniku zawsze wożę karton z przydasiami typu poduszka, kocyk,parasol, siatka i inne takie.Teraz karton znikł a pojawiła się pani skrzyneczka.Mam w planie zrobić jeszcze trzy,żeby były 4 pory roku.Jak otworzę auto to aż miło teraz popatrzeć.Ta będzie jesienna.

Przy okazji machnęłam drugą deseczkę z napisem kurnik i ona zawiśnie na drugim kurniku.Nie są one wysokich lotów ale może ujść.Przydałby się jednak kurs kaligrafii.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Wracam do decu. Wykorzystuję różne deseczki znalezione w stodole.Na pierwszy ogień poszedł kurnik.Jednak kaligrafia nie jest moją mocną stroną.Krzywe to jakieś i nieporadne.Przyzwyczajona ostatnio do szybkich efektów w tworzeniu biżuterii teraz nie mogę się doczekać i denerwuje mnie to ciągłe poprawianie.Trzeba znowu się uzbroić w cierpliwość.

Szaleństo z ogórkami dobiega powoli końca.Liście zaczynają brązowieć.Zrobiłam około 80 słoików z ogórcami.Powinno na zimę wystarczyć.Teraz przyjdzie pora na robienie sałatek, potem papryki i na koniec powidła takie prawdzie przez trzy dni smażone.Mniam- tylko śliwek na drzewach mało.

Lato na nie rozpieszcza.Nie ma dnia bez jakiegoś małego deszczyku lub krótkiej ulewy.Chciałam zrobić wianek, w sieci na zdjęciach wychodziło łatwo i pięknie, a mnie wyszedł koszmar i widać taśmę , ale zrobiłam i jest mój własny z wrotycza.Wcale tak łatwo nie jest zrobić,nićmi chciałam okręcać to w końcu wszystko się poplątało.Zaraz będę robić drugi żeby dojść do jakiejś wprawy i żeby wygląd był lepszy.trochę wstyd pokazywać taki koszmarek,ale co tam.

20:20, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 czerwca 2011

Ciężko oddychać taki upał.Wieczorem przyszedł nagle chłód i deszcz.Przynajmniej ogródka nie trzeba podlewać.

Zapowiedziane mydełka, jeszcze bez opakowania.

20:49, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (5) »
niedziela, 01 maja 2011

Jakoś ciężko zabrać się do pracy, chyba dlatego,że teraz nadszedł czas intensywnych prac ogrodowych.I trzeba to zmienić.Z wiosną zaczyna się też okres jarmarków, festynów i muszę probić tyle różności, aby straczyło do września.Latem większość czasu poświęcam gościom odwiedzającym moje gospodarstwo agroturystyczne a w przerwach uczestniczę właśnie w jarmarkach.W tym roku postawiłam na mydełka.Małe,kolorowe z różnorodną tematyką i w dodatku niedrogie.

Mydłem z decu można normalnie się myc.Jest tylko jedna zasada aby zostawiać je na mydelniczce obrazkiem do góry.Sprawdziłam osobiście - mydło się zmydla a obrazek zostaje.Ot i takie czary - mary.

23:30, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (12) »
środa, 06 kwietnia 2011

W przerwie lakierowania całego jajcarstwa zrobiłam małe podkładki pod szklanki.Jeszcze w międzyczasie okleiłam trzy słoiki na grzyby, które też poszły do lakierowania.Oj stanowczo nie lubię tego etapu pracy.Kompletnie wybija mnie z amoku oklejenia serwetkami czego się da.To straszna choroba i ja ja uwielbiam.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5