Decoupage, biżuteria i co jeszcze do głowy przyjdzie.
PustaMiska - akcja charytatywna
Dodatki na bloga
Forum Decoupage24 ArtStacja
wtorek, 16 sierpnia 2011

Cisza.W domu zalega cisza, kocham ciszę i tylko ptaszkowe trele mi nie przeszkadzają.Pięknie.Za oknami pięknie świeci słońce, aż chce się żyć i coś tworzyć.W ogrodzie jak zwykle mnóstwo pracy, bo do tej pory deszcz nie pozwalał,więc teraz trzeba robić za dwóch.

Moje cudowne rudbekie ,małe słoneczka kwitną jak szalone

Idę coś zmalować.

13:27, pogodnarudbekia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Wracam do decu. Wykorzystuję różne deseczki znalezione w stodole.Na pierwszy ogień poszedł kurnik.Jednak kaligrafia nie jest moją mocną stroną.Krzywe to jakieś i nieporadne.Przyzwyczajona ostatnio do szybkich efektów w tworzeniu biżuterii teraz nie mogę się doczekać i denerwuje mnie to ciągłe poprawianie.Trzeba znowu się uzbroić w cierpliwość.

Szaleństo z ogórkami dobiega powoli końca.Liście zaczynają brązowieć.Zrobiłam około 80 słoików z ogórcami.Powinno na zimę wystarczyć.Teraz przyjdzie pora na robienie sałatek, potem papryki i na koniec powidła takie prawdzie przez trzy dni smażone.Mniam- tylko śliwek na drzewach mało.

Lato na nie rozpieszcza.Nie ma dnia bez jakiegoś małego deszczyku lub krótkiej ulewy.Chciałam zrobić wianek, w sieci na zdjęciach wychodziło łatwo i pięknie, a mnie wyszedł koszmar i widać taśmę , ale zrobiłam i jest mój własny z wrotycza.Wcale tak łatwo nie jest zrobić,nićmi chciałam okręcać to w końcu wszystko się poplątało.Zaraz będę robić drugi żeby dojść do jakiejś wprawy i żeby wygląd był lepszy.trochę wstyd pokazywać taki koszmarek,ale co tam.

20:20, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (2) »
środa, 10 sierpnia 2011

Jakoś leci,ale nie tak jakbym chciała.Pogoda chyba wpływa na moje lenistwo..Wejdę do pracowni malnę pędzlem jakąś deskę i wychodzę.A plany mam ambitne.Porobić zawieszki na drzwi ,, w domu i zagrodzie".Lepiej wychodzi mi biżu.Koło kompa pełno różnorodnych pudełeczek i tak sobie siedzę i tworzę.Raz mi się udało zrobić 8 bransoletek w jeden wieczór.Obfocę to pokażę.

Byle do przodu...

Tutaj dwie bransoletki na moim ulubionym drucie pamięciowym .Drut ma tę zaletę,że nie wkurzam się przy zapinaniu.Na końcu mydełko z psiuńciem.

piątek, 05 sierpnia 2011

Zapisałam się na bogate ,cudowne candy z blogu ,,W miękkich kapciach"

Same słodkości...

Zainspirowana pięknymi tabliczkami z blogu ,,Moje pasje" wzięłam się za tabliczki ogrodowe.

22:29, pogodnarudbekia , Candy i wymianki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 sierpnia 2011

Wreszcie się doczekałam

Czekałam kilka dni- no i doczekałam się - Tatiana75 wpisała mi 300 komentarz. Dziękuję Ci serdecznie Tatianko no i oczywiście dołączę do tego małą niespodziankę.

22:28, pogodnarudbekia , Candy i wymianki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 31 lipca 2011

Tak mam już dość atrakcji.Na własne życzenie przeżyłam drugi etap spływu Drawą,W deszczu i mżawce i ogólnej dużej wilgotności przepłynęłiśmy prze 8 godzin chyba z 40 km rzeką pełną zakrętów i opadających łoz czyli gałęzi wierzbowych popularnej wikliny.Rany ile tam dobra się marnuje.Nasi przyjeciele skąpali się dwa razy ( ale aparat foto uratowali), inni też zaznali przymusowej kąpieli.Fajne to raczej nie było.Rzeka piękna ale trudna,mnóstwo drzew i krzaków.Co chwilę trzeba było się zagłębiać do kajak żebu przepłynąć niski pień drzewa. Aż żal,że nie mogłam zrobić wtedy zdjęcia, ale to wtedy  jest najbardziej niebezpiecznie.Mimo deszczu,zimna spływ był świetny i bardzo wszystkim polecam.Był też zgrzyt.Na mecie w Gudowie przyszedł facet, chyba właciciel tej,,przystani" Jermak i powiedział do nas przemoczonych i zmęczonych,że to teren prywatny i mamy się natychmiast wynosić.Takich słów użył- Wynoście się stąd natychmiast.Masakra.,,Człowiek człowiekowi wilkiem"

Następny spływ za rok.

Teraz mogę spokojnie wracać do rękodzieła.

18:52, pogodnarudbekia
Link Komentarze (1) »
środa, 27 lipca 2011

Drawa - no i się udało.Nie padało ale wiało że ho,ho.Na jeziorach oczywiści,bo na rzecze było cudownie.Jedna komórka trochę popływała w wodzie.Zdjęcia słabe, robione drugą komórką w pośpiechu bo cały czas trzeba pilnować kierunku.Kajaki na rzece mają dziwną tendencję to kierowania się samoistnie we wszelkie krzaczory i kołki wystające z wody.A było tego pełno.

Na mnie największe wrażenie robi zawsze roślinność nade mną.Drzewa i krzaki tworzące jakby tunel nad głowami to niesamowite przeżycie.

Drawa to jedna z najpiękniejszych rzek w Polsce.Długość rzeki wynosi 185,9 km.Źródło wypływa właśnie w okolicach Czaplinka, a ujście ma w Noteci w miejscowości Krzyż.Pierwszy etap za mną.Niby 17 km,ale dało nam w kość. Mieliśmy w tym do przepłynięcia jeszcze trzy jeziora(koszmar) i jedną przenoskę(ujdzie,bo kajaki przenoszą panowie).

 

Nenufar lub Grzybień biały lub Lilia wodna.Ma kilka nazw zwyczajowy.W Polsce pod ochroną.

W sobotę następny etap spływu a więcej zdjęć pokażę na drugim blogu,Kajakiem po..,za kilka dni jak je pozmniejszam (czyli jak zwykle koszmar z obrabianiem)

W odpowiedzi dla komentarza mongosi_7 .Zajęło nam to cały dzień czyli od 10 rano do 18.Ale to dlatego,że wiatr na jeziorach mieliśmy od czoła i tam poszło na dwa razy więcej czasu.Przy normalnej pogodzie robi się ten etap przez 5 godzin.

Następny etap od Dalewa.Omijamy Złocieniec.Nie wiem czemu, ale tak wszyscy radzą.

A na niebie znowu chmury....

00:50, pogodnarudbekia
Link Komentarze (4) »
sobota, 23 lipca 2011

W sobotę płynę na spływ kajakowy Drawą(I etap) ,a niebo zasnute.Co to będzie?!Jak wrócę opiszę.

 

Uwaga! zostało parę wpisów do 300 komentarza.Na,,uczciwego znalazcę" czeka mała niespodzianka.

00:09, pogodnarudbekia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 lipca 2011

W zaprzyjaźnionym Żelisławskim Zapiecku zorganizowano warsztaty gobelinowe.Nauczyłam się tkania za pomocą włóczki, sznurka i szmatek i  ten ostatni sposób bardzo mi się spodobał bo efekty widać szybko i faktura jest różnorodna.Chyba poszaleję zimą.Już widzę duży gobelin w zieleni i brązie, żeby można było powiesić w agturystycznej Chacie myśliwego.

Zapiecek jest świetny, grupa kobiet bardzo energicznie i pozytywnie zakręconych- a jakie chleby pieką w prawdziwym piecu chlebowym!

Warsztaty były dla wszystkich, dla turystów, mieszkańców, ale tłumów nie było.

 

Parę lat temu byłam też tam na warsztatach wikliniarskich na których uczyliśmy się pleść przestrzenne płotu na ramach.Te dziury to tak specjalnie zrobione.

22:23, pogodnarudbekia
Link Komentarze (3) »
środa, 20 lipca 2011

Tak pięknie świeci słońce, ciepełko rozlewa się po ogrodzie.To najlepsza pora na zbiór lawendy.Pęczki kwiatów zawisną łebkami w dół,aby w zimowe wieczory przypominać zapachem letnie dni.

Suszą się teraz nawet w wazonie.

Tagi: lawenda
00:05, pogodnarudbekia
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 18 lipca 2011

Weekend się skończył i Dni Czaplinka też.Działo się sporo, ale ja głównie siedziałam na swoim stoisku.Wystawiałam decoupage i biżuterię.I zgadnijcie co schodziło? Oczywiście biżuteria.Sprzedałam kilka mydełek, szkatułkę i parę zakładek i na tym koniec,a biżutki szły jak woda.

Pogoda piękna,nie było upału, słoneczko świeciło ogólnie super.Na naszym ryneczku stanęły budki z rękodziełem i oczywiście z tutejszym cudownym miodem drahimskim (mniam).

 

Tagi: czaplinek
20:23, pogodnarudbekia , Candy i wymianki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 lipca 2011

Wracam do życia blogowego.Lato w pełni, ale jakieś takie dziwne pogodowo, takie naprzemiennne.Raz upał, na drugi dzień chłodno i deszcz lub wiatrzycho.Dobrze,że te wszystkie  powodzie,podtopienia, huragany i inne dziwy natury omijają nasze miasteczko.Jak zwykle nasze miasteczko przeżywa przejazd całej Polski nad morze.Wiedzie tędy trasa z południa na północ.Widać to zwłasza w piątek, kiedy cały Poznań jedzie nad morze i w niedzielę po południu kiedy Poznań wraca do domu.Podziwiam poznaniaków,że im się tak chce jeżdzić

Cudowne malwy zakwitły.Kocham te kwiaty.

Tagi: Malwa
22:15, pogodnarudbekia
Link Komentarze (2) »
środa, 06 lipca 2011

Zapisałam się do Moteczka na wymiankę.Bardzo lubię taką formę wyminany, a Właścicielka bloga Ja kobieta jest osobą rzetelną i świetnie zorganizowaną.Świetna zabawa.

23:27, pogodnarudbekia , Candy i wymianki
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 lipca 2011

Zimno, mokro było na małej biesiadzie.Małej, bo ludzi też niewiele.Mżyło cały czas a wilgoć wciskała się wszędzie.Dobrze, że nie brałam dużo rzeczy.Ostatnio lepiej mi schodzi biżuteria.Uwielbiam robić bransoletki i one schodziły.A decu stało obok.Wszyscy podziwiali,ale nikt nie kupował.Chyba przestanę robić w takich ilościach jak do tej pory, a przerzucę się na biżuterię.

Będę teraz realizować projekt z tzw. Małych Projektów.Dotacja mała, ale papierów ,,od groma".I trzeba mieć cierpliwość do przejścia prze procedurę.Będę tworzyć Izbę Myśliwego i moje marzenie czyli wolierę pokazową z bażantami i kuropatwami.Przy okazji powstanie centrum rękodzieła na brzydką pogodę dla turystów.Takie warsztaty na niepogodę.Właśnie teraz jest taka pogoda,ohyda.

Już teraz mam w swojej ofercie dla turystów warsztaty z decu i biżu(szczegóły na drugim blogu w zakładce warsztaty.

czwartek, 30 czerwca 2011

Ciężko oddychać taki upał.Wieczorem przyszedł nagle chłód i deszcz.Przynajmniej ogródka nie trzeba podlewać.

Zapowiedziane mydełka, jeszcze bez opakowania.

20:49, pogodnarudbekia , Różności
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17